Wzrost importu rosyjskich surowców energetycznych w UE
W 2025 roku siedem z 27 krajów Unii Europejskiej, w tym bliscy sojusznicy Ukrainy, znacząco zwiększyło import ropy i gazu z Rosji. Według analizy think tanku Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA) wartość tych dostaw wzrosła w pierwszych ośmiu miesiącach o 11 mld euro.
Największe wzrosty i uzależnienia
- Francja zwiększyła zakupy o 40%, wydając na rosyjskie surowce 2,2 mld euro.
- Holandia odnotowała wzrost o 72%, choć nominalnie jest to kwota 498 mln euro.
- Węgry pozostają największym importerem surowców z Rosji w UE, zwiększając wydatki o 11% do ponad 3 mld euro.
- Słowacja, mocno uzależniona od rosyjskich dostaw, choć ograniczyła zakupy, wydała w sumie z Węgrami około 5 mld euro.
- Inne kraje zwiększające import to Belgia (3%), Chorwacja (55%), Rumunia (57%) oraz Portugalia (167%).
„Autosabotaż” – krytyka wzrostu importu
Ekspert CREA, Vaibhav Raghunandan, nazywa ten trend „formą autosabotażu”, ponieważ kraje te jednocześnie wspierają Ukrainę, a jednocześnie finansują poprzez zakupy surowców działania wojenne Rosji.
Kreml dosłownie otrzymuje pieniądze na dalsze prowadzenie działań wojennych w Ukrainie — podkreślił Vaibhav Raghunandan z CREA.
Do podobnej krytyki dołączył były prezydent USA Donald Trump, który podczas Zgromadzenia Ogólnego ONZ we wrześniu wskazał, że kupowanie rosyjskiej ropy i gazu to finansowanie wojny przeciwko własnym interesom.
Unia więcej zapłaciła Rosji niż wydała na pomoc Ukrainie
Od początku inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku kraje UE wydały na rosyjskie surowce energetyczne ponad 213 mld euro. Tymczasem łączna pomoc militarna, finansowa i humanitarna dla Ukrainy wyniosła według Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii 167 mld euro, czyli znacznie mniej.
Źródło: Forsal.pl