Kolizja pod wpływem alkoholu
W sobotę, około godziny 23 w Rejowcu Fabrycznym (woj. lubelskie), sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Mokotowa Jakub Iwaniec spowodował kolizję samochodową. Badanie alkomatem wykazało u niego wynik 0,96 mg alkoholu na litr wydychanego powietrza, a pobrano także krew do dalszych badań. Potwierdził to rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zamościu, prok. Rafał Kawalec.
Procedury prawne i immunitet
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Krasnymstawie, a od poniedziałku zajmie się nim Prokuratura Okręgowa w Zamościu. Ze względu na status sędziego, sprawa zostanie przekazana do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej, gdzie zostanie wszczęta procedura uchylenia immunitetu Jakuba Iwańca.
Decyzje ministra sprawiedliwości
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek 30 września podjął decyzję o przerwaniu w czynnościach służbowych sędziego Iwańca, wskazując na poważne przewinienia z jego strony, takie jak prowadzenie posiedzeń bez zawiadomienia prokuratora, rozpatrywanie zażaleń bez udziału prokuratora oraz podważanie umocowania prokuratorów prowadzących śledztwo.
W związku z tym Prokuratura Krajowa złożyła wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego oraz zwróciła się do ministra o zawieszenie sędziego do czasu rozstrzygnięcia przez sąd dyscyplinarny.
Afera hejterska i inne postępowania
Jakub Iwaniec jest również zamieszany w tzw. aferę hejterską, która polegała na publicznym i medialnym dyskredytowaniu niezależnych sędziów. Rzecznik dyscyplinarny ministra sprawiedliwości formułował wobec niego zarzuty związane z działalnością publiczną na platformie X, niespełniającą zasad niezależności sądownictwa.
Od grudnia 2024 roku Sąd Najwyższy rozpoznaje wniosek o uchylenie immunitetu Jakuba Iwańca w związku z aferą hejterską oraz innymi zarzutami, m.in. dotyczącymi ukrywania dokumentów w postępowaniach dyscyplinarnych. Do rozpatrzenia tych wniosków SN ma wrócić w październiku br.
Konflikty prawne i medialne
Sędzia Iwaniec publicznie odrzuca zarzuty dotyczące hejtu, nazywając je "stekiem nieprawd i bzdur". Jego sytuacja jest także powiązana z wcześniejszymi wnioskami prokuratury o uchylenie immunitetu wobec innych sędziów i rzeczników dyscyplinarnych z czasów rządów PiS.
To był stek nieprawd i bzdur wylanych pod moim adresem, jakobym miał się wcielać w rolę anonimowego hejtera — Jakub Iwaniec, sędzia