Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Rząd i KPRP o nieobecności Polski na spotkaniu w Waszyngtonie: spór o odpowiedzialność

Rzecznik prezydenta skrytykował przerzucanie odpowiedzialności na prezydenta Nawrockiego za brak polskiej delegacji na spotkaniu w Waszyngtonie, podkreślając, że Polska nie zgłosiła tam udziału w ramach koalicji chętnych.

Rząd i KPRP o nieobecności Polski na spotkaniu w Waszyngtonie: spór o odpowiedzialność

Spór o reprezentację Polski podczas rozmów w Waszyngtonie

W poniedziałek w Białym Domu odbyło się spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim oraz liderami europejskimi. Polska nie była reprezentowana, co wywołało spór między rządem a Kancelarią Prezydenta.

Stanowisko Kancelarii Prezydenta

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz ocenił, że przerzucanie odpowiedzialności przez rząd na prezydenta Karola Nawrockiego za nieobecność na rozmowach jest "niepoważne". Podkreślił, że prezydent "nigdy nie brał udziału w pracach koalicji chętnych", która decydowała o uczestnictwie na spotkaniach w formacie liderów europejskich z Trumpem.

Tę dyskusję, te przepychanki wywoływane przez polski rząd, obserwują zarówno nasi przyjaciele, jak i nasi wrogowie i bez wątpienia, taka sytuacja (...) nie służy interesowi Polski. — Rafał Leśkiewicz, rzecznik prezydenta

Stanowisko rządu

Przedstawiciele rządu, w tym wiceminister MSZ Marcin Bosacki, podkreślali, że obecność Polski na spotkaniu powinien zapewnić prezydent Nawrocki, ponieważ było to spotkanie w formacie odpowiadającym wcześniejszym naradom liderów z Trumpem. Wiceszef MSZ Radosław Sikorski zaznaczył, że podczas spotkań koalicji chętnych nie zgłoszono udziału Polski na poniedziałkowym spotkaniu w Waszyngtonie.

Koalicja chętnych i brak zgłoszenia polskiej obecności

Ustalanie obecności na spotkaniu w Waszyngtonie odbywało się podczas telekonferencji koalicji chętnych w sobotę i niedzielę, w której Polskę reprezentowali premier Donald Tusk i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Według Marcina Przydacza z KPRP to oni nie zgłosili udziału Polski. Sikorski potwierdził na platformie X, że nie było żadnego zgłoszenia i posiada transkrypt telekonferencji.

Perspektywa dalszych rozmów pokojowych

Marcin Przydacz wskazał, że poniedziałkowe rozmowy dotyczyły gwarancji międzynarodowych dla Ukrainy, potencjalnie angażujących wojska. Przyznał, że prezydent Nawrocki nie brał udziału w koalicji chętnych i nie zgłaszał obecności Polski na tym spotkaniu. Przydacz ocenił, że Władimir Putin nie jest zainteresowany pokojem i podejmuje próby dyplomatycznego zdobycia terenów na Ukrainie, na co Ukraina raczej się nie zgodzi.

Pan prezydent do tej pory nie brał udziału w pracach koalicji chętnych, nie zgłaszał udziału Polski akurat w takim formacie. Pan prezydent powiedział, na wojnę chłopców polskich nie wyśle. — Marcin Przydacz, minister w KPRP

Znaczenie przyszłej wizyty prezydenta Nawrockiego w USA

Rzecznik Leśkiewicz podkreślił, że wizyta prezydenta Nawrockiego w Białym Domu, zaplanowana na 3 września, będzie kluczowym momentem dla udziału Polski w negocjacjach pokojowych. Według niego polska obecność na kolejnych etapach rozmów o pokoju będzie niezbędna, zwłaszcza jako kraju sąsiadującego z Ukrainą i dysponującego hubem logistycznym w Jasionce.

Zapowiedź spotkania Zełenskiego z Putinem

Po spotkaniach prezydent Trump ogłosił, że zaaranżuje rozmowę między Wołodymyrem Zełenskim a Władimirem Putinem w sprawie zakończenia wojny, oferując także wsparcie europejskim liderom w gwarantowaniu pokoju.

Źródło: bankier.pl