Przesłuchanie Zbigniewa Ziobry ws. Pegasusa
27 września 2025 roku odbyło się przesłuchanie Zbigniewa Ziobry, byłego ministra sprawiedliwości (2015-2023) i prokuratora generalnego (2016-2023), przed sejmową komisją śledczą ds. Pegasusa. Celem postępowania jest zbadanie legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych prowadzonych z wykorzystaniem systemu Pegasus przez członków Rady Ministrów, służby specjalne, Policję, organy kontroli skarbowej oraz prokuraturę w latach 2015-2023.
Przymusowe doprowadzenie i przebieg przesłuchania
Pomimo wielokrotnych wezwań do stawienia się na komisji śledczej, Ziobro nie pojawiał się na wcześniejszych przesłuchaniach. W połowie września 2025 roku Sąd Okręgowy wyraził zgodę na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
27 września, około godziny 10:30, Zbigniew Ziobro przyleciał z Brukseli na lotnisko w Warszawie, gdzie został zatrzymany przez policję i przewieziony do Sejmu, gdzie o godzinie 12 rozpoczęło się posiedzenie komisji. Była to dziewiąta próba przesłuchania byłego ministra.
Cel śledztwa komisji ds. Pegasusa
Komisja ma na celu ustalenie, czy użycie oprogramowania Pegasus przez polskie służby było zgodne z prawem, a także kto odpowiadał za jego zakup oraz kierowanie operacjami inwigilacyjnymi w okresie rządów PiS. Prócz służb specjalnych, z Pegasus korzystała także Policja i inne organy państwowe. Badane jest także, czy stosowanie systemu naruszało prawa obywatelskie i demokrację.
Atmosfera przesłuchania i reakcje
W trakcie posiedzenia przewodnicząca komisji Magdalena Sroka odczytała Ziobrze pouczenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Podczas obrad doszło do wymiany zdań między byłym ministrem a posłami komisji. Wspomniano o krytycznych wypowiedziach Ziobry na temat Pegasusa, a przewodnicząca podkreśliła, że „system Pegasus to nie koń ze skrzydłami”.
"Pegasus to była broń wymierzona w system demokratyczny w naszym kraju" — Witold Zembaczyński, poseł KO
Zbigniew Ziobro wcześniej zapowiedział, że stawi się na przesłuchanie, podkreślając, że jest świadomy swoich zobowiązań i powrotu do Polski z Brukseli. Mimo napiętej atmosfery komisja kontynuuje prace nad wyjaśnieniem sprawy oprogramowania Pegasus w Polsce.