Polsko-niemieckie relacje i sprawa reparacji wojennych
Prezydent Polski Karol Nawrocki przybywa do Berlina z tzw. „starym rachunkiem” w wysokości około 1,3 biliona euro, dotyczącej reparacji wojennych wymagalnych od Niemiec. Jak podkreśla "Sueddeutsche Zeitung", polskie żądania są wyrazem porażki Niemiec w kwestii rozliczenia się z przeszłością.Polski prezydent zapowiedział, że podczas wizyty znowu poruszy tę kwestię, domagając się zwrotu dóbr kultury i wypłaty odszkodowań, co potwierdził jego rzecznik Rafał Leśkiewicz.
W Niemczech kwestia reparacji była wielokrotnie odrzucana przez rząd federalny, który uznaje ją za prawnie zamkniętą. Podobne stanowisko wyraża także prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier. Jednak dziennik zauważa, że istnieje głęboka gorycz wynikająca z nieświadomości wielu Niemców o zbrodniach niemieckiej okupacji w Polsce, a budowa pomnika pamięci polskich ofiar nazizmu powinna zostać szybko zrealizowana.
Współpraca przeciw wspólnemu zagrożeniu
"Sueddeutsche Zeitung" zwraca uwagę, że Niemcy, Polska i Francja mają szansę stać się politycznym centrum europejskiej asertywności wobec światowych autokratów, w szczególności wobec Rosji i prezydenta Władimira Putina.
Dziennik wskazuje, że Niemcy muszą bardziej zaangażować się w obronę Polski przed rosyjskim zagrożeniem i wyciągnąć z historii współpracę jako lekcję na przyszłość. "Oba sąsiednie kraje powinny teraz trzymać się razem" – podsumowano.
Spotkania w Berlinie
W czasie wizyty prezydent Nawrocki spotka się z prezydentem Frankiem-Walterem Steinmeierem oraz kanclerzem Friedrichem Merzem. To ważne momenty, podczas których polska strona postawi temat reparacji i potrzeby wzmacniania współpracy wobec wyzwań geopolitycznych.
"Niemcy i Polska wraz z Francją mogłyby stanowić polityczne centrum europejskiej asertywności w świecie autokratów. Musiałyby pokazać, że dzięki połączeniu sił możliwe jest przeciwstawienie się rosyjskiemu despocie Władimirowi Putinowi." — Sueddeutsche Zeitung
Źródło: forsal.pl