Budowa elektrowni jądrowej ruszyła w Choczewie
Premier Donald Tusk odwiedził w środę tereny budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w gminie Choczewo na Pomorzu, w lokalizacji Lubiatowo - Kopalino. Podkreślił, że to jedno z najważniejszych miejsc dla przyszłości Polski. Budowa, zapowiadana od lat i starannie przygotowywana, właśnie się rozpoczęła.
Potencjał energetyczny dla milionów odbiorców
Szef rządu wskazał, że prąd z elektrowni jądrowej wystarczy dla 12 milionów gospodarstw domowych. To obrazowo pokazuje skalę i znaczenie całego przedsięwzięcia dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. W szczytowym okresie prac zaangażowanych w projekt będzie blisko 50 tysięcy osób, wliczając kooperantów.
Decyzje lokalizacyjne i korzyści dla mieszkańców
Mimo że decyzje lokalizacyjne budziły kontrowersje, nie zdecydowano się na ich zmianę, aby nie tracić kolejnych lat na przesunięcia inwestycji. Premier zaznaczył, że rząd podjął decyzję o znaczących inwestycjach w infrastrukturę drogową i kolejową w regionie, aby mieszkańcy i osoby budujące elektrownię mogli odczuć korzyści z tej inwestycji.
Przesunięcie środka ciężkości energetycznego na północ
Donald Tusk wskazał także, że budowa elektrowni jądrowej to element szerszej strategii, w której środek ciężkości energetycznego i przemysłowego Polski przesuwa się na północ kraju. Niedaleko elektrowni na Bałtyku powstaną wielkie farmy wiatrowe, co razem wzmocni niezależność energetyczną kraju na kolejne dekady.
„Prąd wytwarzany przez pierwszą polską elektrownię jądrową to będzie prąd, który mógłby wystarczyć dla 12 mln gospodarstw domowych. To pokazuje skalę tego przedsięwzięcia i jego znaczenie dla energetycznego bezpieczeństwa Polski.” — Donald Tusk, premier
Źródło: nettg.pl