Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Polska zamyka przestrzeń powietrzną na wschodzie po ataku dronów

Od 10 września 2025 r. we wschodniej części Polski obowiązuje specjalna strefa ograniczonego ruchu lotniczego w związku z naruszeniem przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Zakazy lotów dotyczą głównie cywilnych statków powietrznych i dronów.

Polska zamyka przestrzeń powietrzną na wschodzie po ataku dronów

Strefa ograniczonego ruchu lotniczego na wschodzie Polski

W dniach od 10 września do 9 grudnia 2025 we wschodniej części Polski wprowadzono strefę ograniczonego ruchu lotniczego. Decyzja podjęta została na wniosek Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych i ma na celu podniesienie poziomu bezpieczeństwa państwa oraz kontrolę przestrzeni powietrznej w regionie.

Zakazy i warunki lotów

W strefie R129 wprowadzono zakaz lotów cywilnych w godzinach nocnych – od zachodu do wschodu słońca loty są całkowicie zabronione poza statkami powietrznymi Wojska Polskiego. Za dnia cywilni piloci muszą spełnić szereg warunków, m.in.:

  • złożyć plan lotu,
  • wyposażyć samolot w transponder,
  • utrzymywać stałą łączność z kontrolą lotów.

Bez spełnienia tych wymagań loty są niedozwolone.

Drony całkowicie uziemione

Dla operatorów dronów cywilnych obowiązuje całodobowy zakaz lotów, bez względu na cel czy wielkość urządzenia. Nawet loty rekreacyjne są zakazane i traktowane jako naruszenie prawa lotniczego.

Wyjątki dla służb ratowniczych i państwowych

Specjalne odstępstwa dotyczą pilnych operacji, np.:

  • lotów pogotowia ratunkowego,
  • działań ratowniczych,
  • ochrony infrastruktury krytycznej,
  • usuwania skutków katastrof lub klęsk żywiołowych.

W takich przypadkach loty muszą być uzgodnione z Dyżurną Służbą Operacyjną Centrum Operacji Powietrznych.

Przyczyna wprowadzenia strefy – rosyjskie drony nad Polską

Podstawą decyzji były wydarzenia z nocy z 9 na 10 września 2025 roku, gdy aż 19 dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Incydent został oceniony jako największy tego typu od początku wojny w Ukrainie.

Premier Donald Tusk poinformował, że część maszyn nadleciała z Białorusi i były to prowokacje o podwyższonym stopniu zagrożenia. Kilka dronów zostało zestrzelonych przez holenderski myśliwiec F-35, ale szczątki spadły w różnych województwach, m.in. na Lubelszczyźnie i Mazowszu.

„Jesteśmy gotowi, aby odeprzeć tego typu prowokacje i ataki. Jesteśmy dobrze przygotowani. Sytuacja jest poważna i dzisiaj już nikt nie może mieć wątpliwości, że musimy się przygotowywać na różne scenariusze” — Donald Tusk, premier RP

Reakcja państwa i służb

W odpowiedzi Polska zażądała uruchomienia art. 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, co oznacza konsultacje sojusznicze dotyczące bezpieczeństwa. Wojsko postawiło w stan gotowości systemy obrony powietrznej oraz myśliwce.

Decyzje dotyczą również zamknięcia czterech lotnisk (Warszawa – dwa porty, Rzeszów, Lublin) w nocy 9–10 września, by umożliwić swobodne operacje wojskowe. Operacje lotnicze na cywilnych lotniskach wznowiono po zakończeniu działań ochronnych.

Konsekwencje i nadzór

Każde naruszenie strefy R129 traktowane jest jako poważne wykroczenie z możliwymi konsekwencjami prawnymi. Obecna sytuacja wyraźnie wskazuje, że polskie niebo nad wschodnią częścią kraju jest pod wzmożoną kontrolą i ochroną.

Źródło: Forsal.pl