Giełdy w USA po spotkaniu Trumpa z Putinem
W piątek wieczorem, gdy trwała ostatnia godzina handlu na Wall Street, Trump witał Putina na Alasce. Na zakończenie sesji indeks Dow Jones Industrial Average wzrósł o 0,08%, kończąc dzień na poziomie 44 946,12 pkt. Indeks S&P 500 spadł o 0,29% do 6449,80 pkt, a Nasdaq Composite zniżkował o 0,40% do 21 622,98 pkt.
Brak konkretnych ustaleń, ale konstruktywna atmosfera
Spotkanie prezydentów zakończyło się po północy czasu polskiego. W kolejnych godzinach i dniach coraz więcej było komentarzy dotyczących jego przebiegu. Obaj przywódcy określili rozmowy jako konstruktywne, jednak nie podali żadnych konkretnych ustaleń. Donald Trump podkreślił, że zgodzili się w wielu sprawach, ale również pozostają kwestie nierozwiązane.
"Zgodziliśmy się w wielu sprawach, ale kilka ważnych kwestii pozostaje nierozwiązanych" — Donald Trump
Poniedziałkowa sesja i prognozy ekspertów
Sesja giełdowa w poniedziałek była pierwszą okazją dla inwestorów do reakcji na przebieg i ustalenia spotkania. Eksperci wskazywali, że brak konkretnych deklaracji na razie nie sprzyja znaczącym ruchom na rynku. Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB, wskazał, że obecne trendy cen ropy i złota mogą zostać utrzymane, a gwałtownych zmian nie należy się spodziewać.
Kamil Cisowski z Domu Inwestycyjnego Xelion podkreślił, że dalsze rozmowy Trumpa z Ukraińcami i przedstawicielami Unii Europejskiej mogą mieć wpływ na długoterminowe ryzyka dla rynków europejskich oraz polskiej giełdy. Jego zdaniem utrzymanie tendencji spadkowych na GPW jest realne w najbliższych tygodniach, co może wynikać z niepewności co do efektów rozmów.
Podsumowanie kluczowych faktów:
- Spotkanie Trump-Putin odbyło się 15 sierpnia 2025 roku na bazie wojskowej Elmendorf–Richardson w Anchorage na Alasce.
- Główne tematy to wojna na Ukrainie oraz potencjalne zawieszenie broni.
- Brak szczegółowych uzgodnień po rozmowach.
- Na giełdach USA panowały mieszane nastroje, a sesja kończyła się delikatnymi wzrostami i spadkami indeksów.
- Eksperci przewidują utrzymanie obecnych trendów i oczekują kolejnych ruchów po dodatkowych rozmowach.
Źródło: money.pl