Start Lublin wygrywa w dramatycznym meczu
PGE Start Lublin pokonał po dogrywce Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 90:85 w spotkaniu 4. kolejki ORLEN Basket Ligi. Po bardzo wyrównanej walce gospodarze zainkasowali kolejne dwa punkty w sezonie, osiągając drugi triumf w rozgrywkach.
Przebieg spotkania
Toruńscy koszykarze rozpoczęli mecz znakomicie, szybko obejmując prowadzenie i utrzymując je niemal przez całą pierwszą połowę. W tym czasie jedyną jasną postacią po stronie gospodarzy był Elijah Hawkins, który rozgrywał swoje najlepsze zawody w koszulce Startu, zdobywając 25 punktów, choć popełnił także 5 strat. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 43:35 dla Arrivy.
W drugiej połowie lublinianie powoli odrabiali straty dzięki prostym błędom przeciwników, a dopiero później pojawiła się wyraźna poprawa ich gry. Hawkins i Tevin Mack (17 pkt) wyprowadzili drużynę na prowadzenie, które utrzymało się aż do końca regulaminowego czasu gry. Remis 78:78 doprowadził do dogrywki.
Dogrywka i bohaterowie spotkania
Dogrywka należała już zdecydowanie do gospodarzy. Kluczową postacią był Quincy Ford, który zdobywał punkty skutecznie pod koszem. Do punktujących Amerykanów dołączył także Jordan Wright, trafiając 22 punkty, w tym aż cztery trafienia zza linii 6,75 m.
W efekcie Start Lublin wygrał dogrywkę 12:7, zapewniając ostatecznie zwycięstwo 90:85. Po stronie przyjezdnych wyróżnił się Noah Thomasson z 14 punktami, jednak nie wystarczyło to do przerwania serii porażek Torunia.
Szczegóły meczu
- Wynik końcowy: 90:85 (18:17, 17:26, 22:13, 21:22, dogrywka 12:7)
- Punkty Start Lublin: Hawkins 25 (2x3), Wright 22 (4x3), Mack 17 (2x3), Ford 14 (1x3), Put 5 (1x3), Krasuski 5 (1x3), Griffin 2, pozostałych 0
- Punkty Arriva Toruń: Smith 18 (3x3), Langović 17 (2x3), Thomasson 14 (2x3), Lapornik 11 (2x3), Kulig 9 (1x3), Szlachetka 6 (1x3), Brenk 5 (1x3), Kunc 5
- Sędziowie: Zapolski, Pietrzak, Gawron
- Frekwencja: około 1500 widzów
"To był bardzo zacięty i pełen emocji mecz. Mieliśmy swoje momenty, ale cieszymy się, że w końcówce pokazaliśmy skuteczność i zebraliśmy dwa punkty przed własną publicznością" — powiedział po meczu przedstawiciel Startu Lublin.
Źródło: Dziennik Wschodni