Przyczyny opóźnień w programie Mój Prąd 6.0
Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska potwierdza, że do resortu trafiło przeszło 170 tys. wniosków: ponad 70 tys. zaległych z poprzednich edycji oraz około 100 tys. nowych w ramach Mój Prąd 6.0, z czego ponad 60 tys. dotyczy magazynów energii na łączną kwotę ponad 800 mln zł.
Mieliśmy kolejkę na 50–70 tysięcy wniosków, którą odziedziczyliśmy po poprzednim kierownictwie NFOŚiGW. Do tego przyjęliśmy około 100 tysięcy wniosków w ramach Mój Prąd 6.0, z czego ponad 60 tysięcy na magazyny energii, na kwotę ponad 800 mln złotych. — Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu
Jak radzi sobie resort i NFOŚiGW?
Resort zapowiada przyspieszenie procedur dzięki zatrudnieniu dodatkowych osób oraz automatyzacji procesu. Mimo to obecny czas rozpatrywania prawidłowo wypełnionych wniosków może wydłużyć się nawet do 240 dni roboczych, a w praktyce – z powodu błędów formalnych – nawet do ponad roku.
Warto podkreślić, że budżet programu jest zapewniony z FEnIKS, jednak na decyzje o dotacji trzeba poczekać dłużej niż zwykle. Zgodnie z zapisami regulaminu naboru przewidywany czas oceny wydłużono właśnie z uwagi na ogromną liczbę zgłoszeń.
Kluczowe punkty
- Wnioski rozpatrywane są w kolejności zgłoszeń, ale duża liczba dokumentów i błędy formalne wydłużają czas procedowania.
- Ministerstwo zatrudnia dodatkowych pracowników i wdraża automatyzację, co powinno skrócić czas rozpatrywania.
- Budżet programu jest zabezpieczony, jednak oczekiwanie na decyzję o przyznaniu środków wydłuża się.
Połowa wniosków dotyczy magazynów energii
Ponad połowa nowych zgłoszeń dotyczy magazynów energii, co pokazuje rosnące zainteresowanie tym rozwiązaniem wśród właścicieli przydomowej fotowoltaiki.
Źródło: farmer.pl