Start Eurocupu dla Śląska Wrocław
We wtorek o godzinie 19 Śląsk Wrocław zainauguruje sezon Eurocupu meczem z litewskim Neptunasem Kłajpeda. To już czwarte podejście wrocławian do tych prestiżowych rozgrywek.
Realia finansowe i konsekwentna strategia
Asystent trenera Jacek Winnicki otwarcie przyznaje, że budżet Śląska w Eurocup jest jednym z niższych, przez co drużyna nie będzie faworytem:
Zdajemy sobie sprawę, że budżetowo nie jesteśmy najmocniejszym zespołem w tych rozgrywkach i nie będziemy faworytem — Jacek Winnicki, asystent trenera Śląska Wrocław
Klub stawia na szeroki skład z dużym udziałem młodych koszykarzy, chcąc jednocześnie rozwijać ich przez doświadczenie zdobywane na europejskich parkietach. W planach jest gra rotacją, by rozłożyć wysiłek w długim i wymagającym sezonie.
Grupa A – wymagające wyzwania
Śląsk trafił do silnej grupy, w której rywalami oprócz Neptunasa będą m.in. Aris Saloniki, Bahcesehir Koleji Stambuł, Olimpija Ljubljana czy Hapoel Jerozolima. Według Winnickiego, potencjały poszczególnych drużyn są na razie trudne do jednoznacznego ocenienia:
Na ten moment trudno ocenić, kto jest faworytem, bo te drużyny jeszcze nie pokazały pełni swoich możliwości. Po kilku kolejkach będzie można lepiej ocenić siłę poszczególnych zespołów — Jacek Winnicki
Dotychczasowe występy i cele
Śląsk w Eurocup ma za sobą sezon 2021/22, gdy awansował do fazy pucharowej, choć potem odpadł po dwumeczu z hiszpańską Gran Canarią. W kolejnych sezonach bilans zwycięstw był mniejszy, ale klub ani razu nie grał jedynie dla formalności.
Nowy sezon to szansa na postęp i przy jednoczesnym budowaniu doświadczenia dla młodych zawodników, co ma procentować także w rozgrywkach krajowych.