Wycofanie flufenacetu – najważniejsze informacje
20 maja 2025 r. Komisja Europejska opublikowała rozporządzenie wykonawcze (UE) 2025/910, które nie odnowiło zatwierdzenia substancji czynnej flufenacet. Wycofanie jest efektem ocen Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oraz Europejskiej Agencji Chemikaliów (ECHA), które wykazały ryzyko dla środowiska związane z trwałym metabolitem flufenacetu – kwasem trifluorooctowym. Szczególnym zagrożeniem jest możliwość zanieczyszczenia wód gruntowych oraz działanie endokrynne metabolitów.
Stosowanie flufenacetu będzie możliwe do 10 grudnia 2026 r. Po tej dacie środki ochrony roślin z tym składnikiem zostaną całkowicie wycofane z rynku unijnego.
Znaczenie flufenacetu w ochronie zbóż
Flufenacet był kluczowym herbicydem zwalczającym chwasty jednoliścienne w uprawach zbóż ozimych, takich jak pszenica, żyto czy jęczmień. Stosowany samodzielnie i w mieszaninach, stanowił fundament jesiennych programów ochrony przed chwastami, zwłaszcza w obliczu narastającej odporności chwastów na inne środki.
Wycofanie flufenacetu oznacza usunięcie z rynku kilkudziesięciu preparatów, co wpłynie na skuteczność jesiennych zabiegów herbicydowych i zmusi rolników do modyfikacji dotychczasowych praktyk.
Co zmieni się w praktyce rolniczej?
- Do 10 grudnia 2026 r. rolnicy mogą wykorzystać istniejące zapasy środków z flufenacetem, ale dalsze stosowanie po tej dacie nie będzie możliwe.
- Nastąpi konieczność poszukiwania i wdrażania nowych rozwiązań herbicydowych, które poradzą sobie z rosnącą odpornością chwastów.
- Przewiduje się wzrost kosztów ochrony roślin i możliwy spadek skuteczności zwalczania chwastów, co może przełożyć się na niższe plony w kolejnych sezonach.
- Rolnictwo będzie musiało intensywniej korzystać z innych substancji czynnych lub metod integrowanej ochrony roślin.
Decyzja ta wymusza pilną restrukturyzację programów ochrony roślin, szczególnie w uprawach pszenicy ozimej, jęczmienia i żyta, gdzie flufenacet stanowił podstawę jesiennych zabiegów. Brak skutecznych zamienników rodzi obawy o wzrost kosztów produkcji i spadek plonów. — Farmer.pl
Źródło: Farmer.pl