Ataki na infrastrukturę energetyczną Ukrainy
W nocy z 9 na 10 października 2025 roku Rosja przeprowadziła skoordynowaną falę ataków na ukraińskie obiekty energetyczne, wykorzystując drony oraz rakiety typu "Kindżał". Celem uderzeń było co najmniej 14 dużych elektrowni, w tym ważne elektrociepłownie w Kijowie (TEC-5 i TEC-6) oraz elektrownie wodne na Dnieprze, jak Kaniowska i Średniodnieprowskiej kaskada hydroelektrowni.
Efektem ataku były masowe przerwy w dostawie prądu w wielu ukraińskich miastach, w tym w Kijowie, Charkowie i Dnieprze. W stolicy zgasły światła, przerwano kursowanie metra, a w części domów zabrakło także dostępu do wody.
Skala i konsekwencje ataków
Ukraiński sektor energetyczny został poważnie uszkodzony, co znacznie utrudnia logistykę i codzienne funkcjonowanie m.in. transportu miejskiego oraz produkcji przemysłowej na wschodzie kraju. Konieczność używania zapasowych, spalinowych generatorów oznacza dodatkowe wyzwania dla utrzymania energii. Prace naprawcze mogą potrwać tygodniami, a część regionów zmaga się z awaryjnymi wyłączeniami prądu i wodociągów.
Głębszy cel i dalsze ataki
Eksperci wskazują, że rosyjska ofensywa na sektor energetyczny ma charakter systemowy, będący odpowiedzią na wcześniejsze działania wojsk ukraińskich na rosyjskie obiekty przemysłowe i rafinerie. Ataki powtarzają się niemal codziennie od początku października, co powoduje przeciążenia i zakłócenia infrastruktury.
Reakcje władz Ukrainy
Prezydent Wołodymyr Zełenski przed atakami ostrzegał:
"Jeśli w Kijowie zgaśnie światło, to w stolicy Rosji również zapanuje ciemność" — Wołodymyr Zełenski
Po zmasowanym ataku na Kijów jego szef kancelarii, Andrij Jermak, zapowiedział odwetowe uderzenia w rosyjską infrastrukturę:
"Rosja powinna zrozumieć, że za uderzenia w naszą energetykę poniesie konsekwencje - ich infrastruktura również zostanie zniszczona" — Andrij Jermak
Przygotowania Ukrainy na trudną zimę
Władze kraju apelują o oszczędzanie energii i gromadzenie zapasów, jednocześnie próbując zapewnić, że zapas stabilności jeszcze istnieje, choć nie jest nieskończony. Ukraińcy już przyzwyczajają się do życia w cieniu blackoutu, widząc ciemne ulice i ograniczenia w dostępie do podstawowych mediów.
Źródło: forsal.pl