Dlaczego przygotowanie jest teraz kluczowe?
Krzysztof Lis, ekspert ds. przygotowań na sytuacje kryzysowe, podkreśla, że „to ostatni dobry moment, bo jutro może być gorzej, trudniej i drożej”. Zachęca więc do wcześniejszej analizy własnych potrzeb i możliwości, by nie zostawać zaskoczonym w momencie zagrożenia.
Co powinno znaleźć się w plecaku ewakuacyjnym?
Podstawą jest posiadanie środków płatniczych – nie tylko w polskiej walucie, lecz także w walutach kraju, do którego się ewakuujemy, np. w koronie czeskiej przy wyjazdzie do Czech. Warto mieć przy sobie także euro, dolary, franki szwajcarskie, funty brytyjskie oraz bitcoiny, które można łatwo i bezpiecznie przenosić.
Złoto i biżuteria także mogą się przydać jako środek płatniczy, ale ich transport wymaga ostrożności. Obrączki, szczególnie używane, sprawdzają się lepiej niż złota moneta – pomagają uniknąć podejrzeń, np. przy przekraczaniu granicy. Lis zaleca mieć nawet kilka takich obrączek, bo zwykle nosi się tylko jedną lub dwie.
Co ważne, bitcoiny są łatwiejsze do przeniesienia i odporne na kradzież fizyczną, co znacząco zwiększa ich praktyczność w kryzysowych warunkach.
Scenariusz kryzysu i zagrożenia
Ekspert ostrzega, że niekoniecznie musi to być spektakularny atak dronów – wystarczy choćby kilkudniowa awaria prądu (blackout), która może wywołać chaos i zagrożenie dla mienia. Wiadomo, że:
- ani telewizja, ani internet nie uprzedzą nas o nagłym kryzysie,
- nie wiadomo, czy kryzys będzie chwilową awarią, czy początkiem poważniejszych zmian,
- ataki cybernetyczne na infrastrukturę energetyczną mogą mieć kluczowe znaczenie w potencjalnym konflikcie wojennym.
„Nie zdziwiłbym się, gdyby wojna NATO z Rosją zaczęła się od cyberataku na infrastrukturę energetyczną, co rozłożyłoby wschodnią flankę NATO, a potem rosyjskie czołgi wjechałyby łatwiej” — Krzysztof Lis
Jak rozpoznać nadchodzące zagrożenie?
Wskazówki są trudne do wychwycenia przez zwykłych obywateli. Niektórzy obserwują zmiany stanów osobowych w ambasadach lub ruchy aktywów biznesowych, ale to stresujące i wymagające ciągłej uwagi działania. Najważniejsze, by nie czekać na ostateczny moment crisisu, bo wtedy panika i wzrost cen utrudnią przygotowania.
Dlaczego warto działać już teraz?
Ceny racji żywnościowych po wybuchu wojny na Ukrainie gwałtownie wzrosły – z około 20 zł do kilkudziesięciu złotych za porcję dzienną. To tylko przykład, jak szybko rośnie presja na niezbędne produkty. Planowanie i kompletowanie zapasów na spokojnie zapobiega gorączkowemu działaniu w momencie kryzysu.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa również podkreśla znaczenie przygotowań i obecnie opracowuje krajowe oraz lokalne plany ewakuacyjne na podstawie doświadczeń wojny na Ukrainie oraz nowych przepisów z 2025 roku.
Poradnik na czas kryzysu i wojny RCB zawiera praktyczne wskazówki, jak przygotować plecak ewakuacyjny i zwiększyć swoją odporność na zagrożenia.
Źródło: bankier.pl