Mecz sąsiadów w tabeli
Spotkanie Hutnika Kraków z KKS 1925 Kalisz było pojedynkiem drużyn z 10. i 11. miejsca w tabeli po trzech kolejkach, kiedy obie ekip miały po 4 punkty. Wygrana dawała możliwość wskoczenia do strefy barażowej, poprawiając ważną w kontekście końcowej klasyfikacji pozycję.
Przebieg pierwszej połowy
Mimo że inicjatywę miała drużyna z Kalisza, to nie przekładało się to na klarowne sytuacje bramkowe. Wśród gości Hutnik Kraków był kilkukrotnie bliski zdobycia gola. W 42. minucie po dośrodkowaniu Kacpra Prusińskiego Szymon Jopek trafił w poprzeczkę, a dobitkę Kacpra Rzepki zatrzymał obrońca nad linią bramkową.
Kluczowe momenty drugiej połowy
W drugiej połowie Hutnik szybko przełamał bezbramkowy remis. Ksawery Semik rozpoczął akcję, którą Patryk Kielis wykończył podaniem do Kacpra Prusińskiego. Ten mimo trudnego przyjęcia, precyzyjnym półwolejem zdobył pierwszego gola.
Jednak wyrównanie KKS 1925 Kalisz było efektowne — Jakub Paszkowski uderzył piłkę z narożnika pola karnego "rogalem" do siatki przy dalszym słupku.
Decydujące gole Hutnika
- W 78. minucie Kacper Prusiński zdobył przepiękną bramkę z rzutu wolnego sprzed pola karnego.
- W 85. minucie Damian Śliwa zagrał do wbiegającego Patryka Kielisa, który precyzyjnie trafił z ostrego kąta, ustalając wynik spotkania na 3:1.
Mecz mógł zakończyć się jeszcze wyższym zwycięstwem Hutnika, ale Maciej Krakowiak obronił m.in. strzały Śliwy i Igora Gałka, a Prusiński nie wykorzystał okazji na hat-tricka.
"To był ważny mecz dla całego zespołu. Cieszymy się, że wróciliśmy na zwycięską ścieżkę i mamy nadzieję, że utrzymamy ten trend w kolejnych spotkaniach." — mówił po meczu trener Hutnika Kraków.
Źródło: Gazeta Krakowska