Celowy atak i sygnał alarmowy
19 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną w nocy z 9 na 10 września. Według generała Douglasa Lute'a, byłego ambasadora USA przy NATO, to nie przypadek, lecz element rosyjskiej doktryny rozpoznawczej. To próba sprawdzenia, czy NATO wykryje drony oraz jak zareaguje na tego typu prowokację.
"Byłem zaskoczony liczbą tych dronów i tym, jak daleko w głąb Polski dotarły. (...) Przy 19 jest jasne, że to było celowe. Chodziło zapewne o sprawdzenie, jak NATO zareaguje" — Douglas Lute, były ambasador USA przy NATO
Słabości NATO i potrzeba modernizacji
Polska i sojusznicy wykazali się sprawnością w wykrywaniu dronów, jednak reakcja obronna ujawniła niedostatki systemu. Generał podkreśla, że NATO nie jest dobrze przygotowane na współczesną wojnę z udziałem dronów. Incydent wykazał konieczność przyspieszenia modernizacji systemów obrony powietrznej, ucząc się między innymi od Ukrainy, która rozwija bardziej przystępne kosztowo metody przeciwdziałania dronom.
Brak zdecydowanej reakcji USA i kontrowersje wokół Donalda Trumpa
Po incydencie uruchomiono artykul 4 Traktatu Północnoatlantyckiego, co samo w sobie jest rzadkością (tylko siedem razy w historii NATO). Mimo to, generał Lute krytykuje postawę Donalda Trumpa, który zasugerował, że wtargnięcie dronów mogło być pomyłką i nie podjął żadnych zdecydowanych działań. To budzi obawy o realne zaangażowanie USA w obronę sojuszników.
"Jestem zaniepokojony. Martwię się, że sojusznicy tacy jak Polska zaczną wątpić w zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w sojusz, a zwłaszcza w artykuł 5" — Douglas Lute, były ambasador USA przy NATO
Rosyjska doktryna wojskowa i perspektywy zagrożeń
Incydent jest według Lute'a typowym elementem rosyjskiej strategii hybrydowej, która polega na sondowaniu przeciwnika przed potencjalną eskalacją. Rosja szuka słabości i jeśli je znajdzie, kontynuuje kolejne prowokacje lub ataki.
Choć otwarta wojna NATO z Rosją jest mało prawdopodobna, generował przewiduje wzrost ataków hybrydowych, cyberataków, dezinformacji i zamachów politycznych na terytoria państw sojuszniczych.
Praktyczne aspekty obrony przeciwko dronom
Zdaniem Lute'a używanie drogich rakiet przeciwrakietowych do zwalczania tanich dronów jest nieskuteczne z punktu widzenia kosztów. Ukraina radzi sobie lepiej, stosując tańsze rozwiązania, np. ostrzał z karabinów, co stanowi cenną lekcję dla Polski i NATO.
Incydent z dronami to sygnał, że Polska i NATO muszą pilnie rozwijać bardziej elastyczną i ekonomiczną obronę powietrzną.