Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Górnicy na celowniku polityki: Fakty o dopłatach i stratach w górnictwie

Górnictwo w Polsce otrzymuje około 9 mld zł wsparcia w 2025 roku, ale nie są to dopłaty do pensji czy wydobycia węgla, tylko środki na redukcję wydobycia oraz ochronę socjalną. Mimo rządowego wsparcia branża odnotowuje wielomiliardowe straty.

Górnicy na celowniku polityki: Fakty o dopłatach i stratach w górnictwie

Polityczne gry wokół górnictwa

Górnicy znów stali się chwitem ataków politycznych. Kontrowersje wywołały wypowiedzi ministra energii Miłosza Motyki z PSL-u na temat konieczności renegocjacji umowy społecznej i zakończenia dopłat dla branży. Wypowiedzi Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, minister funduszy i polityki regionalnej, która wskazywała, że na każdego zatrudnionego w górnictwie przypada około 100 tys. zł dopłat, wywołały medialną burzę, podgrzewając emocje szczególnie na Górnym Śląsku.

Na co idą rządowe pieniądze?

W 2024 roku dopłaty do branży sięgnęły niemal 7 mld zł, a na 2025 rok zaplanowano około 9 mld zł wsparcia. Jednak te środki nie trafiają bezpośrednio na pensje czy wydobycie węgla. Fundusze służą m.in. redukcji zdolności produkcyjnych, odwadnianiu kopalń, likwidacji zakładów, naprawie szkód górniczych oraz osłonom socjalnym dla odchodzących pracowników. Ta ważna perspektywa często jest pomijana w debacie publicznej.

Straty i struktura kosztów

Pomimo miliardów przeznaczonych na górnictwo w ciągu ostatnich 25 lat, sektor w 2024 roku zanotował około 11 mld zł strat. Wieloletnie dopłaty nie przełożyły się na rentowność większości kopalń, z wyjątkiem np. kopalni Bogdanka, która jest rentowna. Według byłego sekretarza stanu Jerzego Markowskiego, dotacje do górnictwa jako takie zakończyły się w 1992 roku ze względu na przepisy UE zabraniające pomocy publicznej.

Koszty wynagrodzeń i ich kontekst

Koszty pracy w górnictwie są wysokie, co wynika m.in. z:

  • średniego wynagrodzenia na poziomie 13,4 tys. zł (2024), czyli jednego z najwyższych w Polsce, porównywalnego z branżą IT,
  • dodatków za pracę pod ziemią, staż, warunki szkodliwe, zmiany nocne, premii kwartalnych oraz z okazji Barbórki (tzw. "barbórka" to premia branżowa, nie trzynastka),
  • kosztu płac przypadającego na tonę wydobywanego węgla wynoszącego około 50 dolarów, podczas gdy w USA to około 10 dolarów.

Różnica między kosztem wydobycia a ceną rynkową węgla w Polsce to około 300 zł na tonę, związana m.in. z głębokim położeniem złóż i wysokimi kosztami pracy.

Dopłaty a podatki – bilans wsparcia

Minister Pełczyńska-Nałęcz nie wspomina o tym, że górnictwo odprowadza do budżetu państwa i samorządów znaczące kwoty podatków i danin, często w kilkudziesięciu różnych formach. W latach 2007-2015 wsparcie rządowe dla branży wyniosło 65,7 mld zł, natomiast podatki i opłaty publicznoprawne – 64,5 mld zł. Kwoty te się równoważyły, choć obecne dane są trudne do jednoznacznego oszacowania.

Wyważona perspektywa i odpowiedzialna debata

Aktualna dyskusja wymaga rzetelnego podejścia i unikania uproszczeń. Dopłaty nie są wsparciem do produkcji czy pensji, lecz narzędziem zarządzania procesami restrukturyzacji i wycofywania się z nieefektywnych mocy wydobywczych.

„W praktyce zmniejsza się wydobycie, ale nie zdolność wydobywczą — obiekty pozostają, generując koszty, co w przyszłości może być wyzwaniem dla zarządów i ministerstw” — Jerzy Markowski, były sekretarz stanu w Ministerstwie Przemysłu i Handlu

Źródło: nettg.pl