Zmasowany rosyjski atak na Kijów
W niedzielę nad ranem Rosja przeprowadziła jeden z największych od początku wojny nalotów na Kijów, wykorzystując około 600 dronów oraz około 50 pocisków rakietowych, w tym manewrujących. Celem ataku była nie tylko infrastruktura państwowa, ale i ludność cywilna, która po raz kolejny stała się ofiarą działań agresora – podkreślił prezydent Finlandii Alexander Stubb.
Reakcje międzynarodowe
Operacja ta spotkała się z powszechnym potępieniem. Radio Yle zaznaczyło, że sojusznicze siły lotnicze, m.in. Polska, zdecydowanie zwiększyły ochronę przestrzeni powietrznej, wysyłając myśliwce w zabezpieczeniu swojej przestrzeni powietrznej.
Przedstawiciele instytucji Unii Europejskiej jednoznacznie potępili atak i zapowiedzieli dalsze wsparcie dla Ukrainy oraz kolejne sankcje na Rosję. Ursula von der Leyen na platformie X wskazała, że „Kreml ponownie łamie międzynarodowe prawo i uderza w cywilów”.
Premier Finlandii Petteri Orpo wezwał do zwiększenia presji i sankcji wobec Rosji, podkreślając eskalację wojny. Z kolei prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił atak jako „świadomy i celowy terror”.
Apel fińskiej dyplomacji
Szefowa fińskiej dyplomacji Elina Valtonen na platformie X zaapelowała:
„Rosję trzeba zmusić do zakończenia jej brutalnej wojny”, podkreślając, że celem powtarzających się rosyjskich uderzeń jest infrastruktura cywilna, w tym budynki mieszkalne.
Skutki ataku
W wyniku ataku zginęły co najmniej cztery osoby, w tym 12-letnia dziewczynka, a 44 zostały ranne. Zniszczeniu uległy budynki mieszkalne i budynek rządowy w dzielnicy Peczerskiej Kijowa, gdzie uszkodzony został dach oraz górne piętra.
Tak rozległy i brutalny atak odsłania prawdziwe oblicze konfliktu, wskazując na celową eskalację przemocy wobec ludności cywilnej i infrastruktury państwowej Ukrainy.
Źródło: forsal.pl