Pościg za żołnierzem podejrzanym o kradzież paliwa
6 października w Elblągu żandarmeria wojskowa próbowała zatrzymać żołnierza zawodowego Marcina K., podejrzanego o przywłaszczenie oleju napędowego na szkodę jednostki wojskowej. Mężczyzna nie reagował na polecenia, co zapoczątkowało pościg ulicami miasta. Podczas ucieczki próbował potrącić funkcjonariusza, a jego niebezpieczne zachowanie stwarzało zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Żandarmeria użyła broni służbowej, przestrzeliwując opony pojazdu, aby zatrzymać podejrzanego.
Zarzuty i konsekwencje prawne
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, Daniel Brodowski, poinformował, że Marcin K. usłyszał zarzuty obejmujące:
- przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i przywłaszczenie paliwa wojskowego o wartości ponad 120 tys. zł,
- czynną napaść na funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej podczas próby zatrzymania,
- sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym poprzez niebezpieczną jazdę i łamanie przepisów drogowych.
Za te czyny grozi kara od 1 do 10 lat pozbawienia wolności.
Inni podejrzani w sprawie
W śledztwie przedstawiono zarzuty także czterem innym osobom. Wśród nich jest 61-letni cywilny pracownik wojska, Andrzej M., któremu również zarzucono przywłaszczenie paliwa o tej samej wartości oraz przekroczenie uprawnień.
Trzem kolejnym żołnierzom - Pawłowi C., Krzysztofowi K. i Józefowi O. - postawiono zarzuty działania w porozumieniu i przywłaszczenia paliwa na szkodę wojska.
Środki zapobiegawcze i dalszy przebieg postępowania
Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Marcina K. i Andrzeja M. Wobec pozostałych podejrzanych zastosowano środki wolnościowe, takie jak dozór przełożonych.
Obecnie śledztwo prowadzi 8 Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Olsztynie. Szczegółowe informacje o kolejnych czynnościach procesowych nie są na razie udostępniane.
Wstępne ustalenia nie wykazały nieprawidłowości w działaniu funkcjonariuszy Żandarmerii Wojskowej podczas pościgu i zatrzymania podejrzanego – powiedział Daniel Brodowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.
Źródło: radiogdansk.pl