Wzrost cen ropy po retoryce Donalda Trumpa
Ropa Brent na giełdzie ICE w dostawach na listopad osiągnęła 67,74 USD za baryłkę, rosnąc o 0,16%, a baryłka West Texas Intermediate na NYMEX w Nowym Jorku kosztowała 63,55 USD, zyskując 0,22%. To najsilniejsza zwyżka od tygodnia, związana z eskalacją napięć politycznych między USA a Rosją.
Zaostrzenie retoryki USA wobec Rosji
Prezydent USA Donald Trump w ostrych słowach odniósł się do konfliktu na Ukrainie, sugerując możliwość zestrzeliwania rosyjskich samolotów naruszających przestrzeń powietrzną państw NATO oraz podkreślił, że Ukraina, przy wsparciu Unii Europejskiej i NATO, ma szansę odzyskać całe swoje terytorium w pierwotnych granicach.
„Po zapoznaniu się z sytuacją militarną i gospodarczą Ukrainy i Rosji [...] myślę, że Ukraina, przy wsparciu Unii Europejskiej, jest w stanie walczyć i ZDOBYĆ całą Ukrainę w jej pierwotnej formie” — Donald Trump, prezydent USA
Prezydent ocenił też, że wojna tocząca się od trzech i pół roku przez Rosję jest bezcelowa i wskazał na Chiny oraz Indie jako głównych sponsorów konfliktu ze względu na kupno rosyjskiej ropy.
Potencjalne ograniczenia eksportowe Rosji
W obliczu serii ukraińskich ataków dronów na infrastrukturę energetyczną, Rosja rozważa ograniczenia w eksporcie oleju napędowego dla niektórych firm, co może wpłynąć na globalną podaż ropy na rynku.
Mukesh Sahdev, CEO firmy analitycznej Xanalysts, podkreśla, że spadek eksportu rosyjskiej ropy to byczy sygnał dla cen, ponieważ rafinerie w innych regionach mogą zwiększyć intensywność produkcji, by zrównoważyć niedobory, zwłaszcza w sezonie zimowym.
„Najpierw nastąpi wzrost cen produktów naftowych, a potem wzrost cen samej ropy naftowej” — Mukesh Sahdev, Xanalysts
Wpływ na ceny paliw w Europie
We wtorek cena oleju napędowego w Europie wzrosła o 2,4%, co było największą zwyżką od trzech tygodni. To efekt zarówno napięć geopolitycznych, jak i perspektyw ograniczenia eksportu z Rosji.
Źródło: Bankier.pl