Początkowa wyrównana walka
Spotkanie rozpoczęło się wyrównaną walką obu zespołów. Wyniki szybko się przeplatały (1:1, 2:2), a pierwszy ważny moment przyniósł blok gospodarzy na byłym zawodniku Avii, Mateuszu Siwickim, dający BKS prowadzenie 4:3. Obie drużyny skupiły się na mocnej zagrywce, jednak lepiej na siatce radzili sobie siatkarze ze Świdnika, którzy osiągnęli punkty prowadzące do stanu 12:9.
BKS odrabia straty i kontroluje pierwszego seta
Bydgoszczanie zaczęli odrabiać straty i po bloku na Karolu Rawiaku objęli prowadzenie 13:12. Trener Avii, Jakub Guz, poprosił o przerwę, jednak gra pozostała wyrównana. W końcówce seta BKS zbudował przewagę (23:19, 24:21) i wygrał partię przy drugiej piłce setowej 25:22.
Drugi set pod kontrolą gospodarzy
Porażka w pierwszym secie wpłynęła na postawę Avii, która nie potrafiła znaleźć skutecznej odpowiedzi. Bydgoszczanie stopniowo powiększali przewagę (9:6, 12:9, 18:12) i kontrolowali przebieg gry, wygrywając 25:17.
Trzeci set zacięty, ale wygrany przez BKS
W ostatniej partii świdniczanie walczyli o odwrócenie losów spotkania, odskakując na 13:9. Jednak strata trzech punktów w jednym ustawieniu dała przewagę gospodarzom, którzy zdołali zbudować minimalne prowadzenie (16:13, 19:16). Mimo wyrównanej końcówki (19:19), ostatnie akcje należały do BKS, który zwyciężył 25:23 i całe spotkanie 3:0.
Kluczowe fakty i statystyki
- BKS Bydgoszcz tym zwycięstwem zanotował drugą wygraną w sezonie i awansował na 3. miejsce w tabeli.
- Avia Świdnik poniosła trzecią porażkę i zajmuje obecnie 7. lokatę.
- MVP meczu został Błażej Bień z gospodarzy.
- W składzie BKS wyróżnili się między innymi Kraut i Mendel, zaś w Avii Sokołowski i Rawiak byli najskuteczniejsi.
„Mecz rozpoczął się bardzo wyrównanie, ale z każdą kolejną akcją to my udowadnialiśmy większą efektywność w kluczowych momentach” — Jakub Guz, trener PZL Leonardo Avii Świdnik
Źródło: Dziennik Wschodni