Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Test systemu obrony Polski przez rosyjski dron. Eksperci o incydencie na Lubelszczyźnie

Nocny spadek i eksplozja rosyjskiego drona w rejonie Osin na Lubelszczyźnie to prawdopodobnie test szczelności polskiego systemu obrony powietrznej. Eksperci wskazują na lukę w wykrywaniu nisko lecących obiektów i różnorodność zagrożeń dronami bojowymi i wabikami.

Test systemu obrony Polski przez rosyjski dron. Eksperci o incydencie na Lubelszczyźnie

Rosyjski dron nad Polską – test systemu obrony

W nocy z wtorku na środę w rejonie Osin na Lubelszczyźnie spadł i eksplodował obiekt latający, który według źródeł resortu obrony był najprawdopodobniej rosyjskim dronem wojskowym. Incydent ten jest traktowany przez ekspertów jako test szczelności polskiego systemu obrony przeciwlotniczej.

Co mówią eksperci o dronie i systemie wykrywania?

Andrzej Kiński, redaktor naczelny miesięcznika „Wojsko i technika”, podkreślił w rozmowie z PAP, że polska obrona przeciwlotnicza w warunkach pokojowych nie zapewnia pełnego pola radiolokacyjnego na wysokościach poniżej 3 km. Zwrócił uwagę, że aby stale wykrywać obiekty lecące poniżej 500 metrów, potrzebne byłoby rozmieszczenie radarów co kilkanaście kilometrów oraz wsparcie w postaci radarów na aerostatach i samolotach wczesnego ostrzegania.

Twierdzi także, że obiekt, który spadł w rejonie Osin, to najprawdopodobniej Gierań-2 – bezzałogowiec uderzeniowy oparty na irańskim modelu Shahed 136. Potwierdzać to mają opublikowane zdjęcia, na których widać silnik MD-550 lub jego kopię.

Kiński zaznaczył, że urządzenie to różni się od wabików – prostszych dronów wyposażonych w niewielkie ładunki o masie 2–5 kg. Eksplozja, która uszkodziła szyby w budynkach oddalonych o kilkaset metrów, wskazuje na zastosowanie pełnowymiarowej głowicy bojowej, większej niż w przypadku wabików.

Wielofazowe rosyjskie ataki dronami

Ekspert podkreślił, że rosyjskie operacje lotnicze zwykle przebiegają w dwóch falach – wabików i właściwych dronów bojowych, z różnym udziałem tych dwóch typów w kolejnych atakach.

Jakub Palowski, zastępca redaktora naczelnego Defence24, uzupełnił, że nawet drony-wabiki bywają wyposażone w mniejsze głowice bojowe, utrudniające ich rozbrojenie, co zwiększa ryzyko ich zagrożenia, mimo mniejszych rozmiarów.

Budowa systemu obrony powietrznej i jej wyzwania

Palowski przypomniał, że budowa polskiego systemu obrony powietrznej na poważnie rozpoczęła się dopiero w 2022 roku, po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, więc nie można oczekiwać pełnej skuteczności w tak krótkim czasie.

Kiński zauważył też, że radary wzdłuż granicy z Ukrainą, choć liczniejsze, nadal nie eliminują wszystkich luk, zwłaszcza że systemy walki elektronicznej Rosji i Białorusi potrafią wykrywać i neutralizować te instalacje.

Reakcje władz po incydencie

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że to był dron rosyjski. Z kolei minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski na platformie X odniósł się do naruszenia przestrzeni powietrznej:

Kolejne naruszenie naszej przestrzeni powietrznej ze Wschodu potwierdza, że najważniejszą misją Polski wobec NATO jest obrona naszego własnego terytorium. Będzie protest MSZ wobec sprawcy.

W związku z incydentem prokuratura okręgowa w Lublinie wszczęła postępowanie, a na miejscu zdarzenia pracuje pięciu prokuratorów wraz z biegłymi z zakresu wypadków lotniczych i materiałów wybuchowych.