Tajemniczy obiekt na polu w Argentynie
W piątek na pole rolnika Ramóna Ricardo Gonzáleza w Puerto Tirol, prowincja Chaco w Argentynie, spadł dziwny cylindryczny obiekt przypominający bombę. Okazało się, że to fragment rakiety kosmicznej o wymiarach około 1,7 m długości i 2,2 m średnicy, pokryty czarnymi, pierzastymi włóknami, przez co mieszkańcy nazwali go "włochatą bombą".
Zagrożenie i działania służb
Rolnik natychmiast powiadomił policję, która skierowała na miejsce saperów i specjalistów od materiałów chemicznych. Szef policji prowincji Chaco, Fernando Romero, potwierdził, że kapsuła wykonana jest z włókna węglowego i jest bardzo toksyczna. Zawierać może hydrazynę – silnie trujący, łatwopalny związek chemiczny stosowany jako paliwo rakietowe.
Budowa i pochodzenie kapsuły
Obiekt posiadał 40-centymetrowy otwór na jednym końcu oraz system zaworów na drugim, a jego powierzchnia była porysowana i nadpalona, co wskazuje na przejście przez atmosferę w wysokiej temperaturze. Znalaziono numer seryjny, który pozwolił skontaktować się z argentyńskim Centrum Badań Aeronautycznych (CIAE).
Ekspert Rubén Lianza ocenił, że to prawdopodobnie kompozytowy zbiornik ciśnieniowy (COPV), stosowany do przechowywania paliwa lub helu pod wysokim ciśnieniem w rakietach i satelitach, a takie elementy wykorzystuje również NASA.
"Dotknięcie takiego elementu może być niebezpieczne, bo może uwolnić toksyczny pył" – ostrzegł Rubén Lianza, dyrektor CIAE.
Możliwe powiązanie z chińską rakietą Jielong 3
Choć brak oficjalnego potwierdzenia, wskazuje się, że kapsuła może pochodzić z rakiety Jielong 3, wystrzelonej dzień wcześniej z platformy morskiej u wybrzeży Chin. Trasa tej rakiety przebiegała nad Argentyną, a świadkowie informowali o świecącym obiekcie na nocnym niebie.
Rosnący problem kosmicznych odpadów
Policja odgrodziła teren znaleziska i ostrzegła mieszkańców przed ewentualnym spadkiem kolejnych fragmentów. Zjawisko to wpisuje się w globalny problem kosmicznych śmieci. Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) szacuje, że wokół Ziemi krąży ponad 45 tysięcy większych fragmentów sztucznych obiektów oraz miliony mniejszych, trudnych do wykrycia.
Podobne zdarzenia w Polsce
Podobne przypadki miały miejsce również w Polsce. W 2025 roku fragmenty rakiety Falcon 9 firmy SpaceX spadły m.in. w Wielkopolsce, w okolicach Komornik i Szamotuł, co potwierdziła Polska Agencja Kosmiczna (POLSA) i odpowiednie służby.
Reakcje świadków
Mieszkańcy Puerto Tirol, którzy z bliska oglądali kapsułę, początkowo obawiali się eksplozji, jednak dziś podchodzą do zdarzenia z zainteresowaniem i fascynacją. Takie zjawisko to rzadkość, a znalezienie fragmentu rakiety, która niedawno jeszcze była na orbicie, budzi duże emocje.
Źródło: farmer.pl