Szybkie prowadzenie gospodarzy i wymiana ciosów
Mecz w Tychach rozpoczął się od szybkiego gola dla gospodarzy już w 5. minucie, kiedy Marcel Błachewicz płaskim strzałem pokonał bramkarza Górnika Branislava Pindrocha. Chwilę później bliski podwyższenia wyniku był David Ogaga, jednak jego strzał sparował Leon Wechsel.
Reakcja Górnika i wyrównanie
Po kwadransie przewagę zaczęli przejmować goście. W 20. minucie asystę Bartosza Śpiączki wykorzystał Fryderyk Janaszek, który mocnym strzałem przy krótkim słupku wyrównał na 1:1. Wynik zmienił się ponownie przed przerwą, gdy Jakub Tecław zdecydował się na uderzenie z około 30 metrów i precyzyjnym strzałem pokonał Wechsela.
Druga połowa i kluczowe momenty
Po przerwie gospodarze mieli szansę na trzecią bramkę, ale Damian Kędzior nie zdołał dopełnić dośrodkowania. W 87. minucie grający w przewadze Górnik zyskał gościa po czerwonej kartce dla Olivera Stefanssona, który brutalnie sfaulował Mateusza Brodę. W doliczonym czasie gry Solo Traore popisał się efektownym balansem i strzałem w okienko, ratując remis dla drużyny z Łęcznej.
Składy drużyn
- Tychy: Wechsel - Keiblinger, Lipkowski, Tecław, Stefansson, Błachewicz - Kądzior (90' Głogowski), Szpakowski (90' Baier), Bieroński (71' Makowski), Niemann (71' Kubik) - Wełniak (79' Stangret).
- Górnik Łęczna: Pindroch - Bednarczyk, Abbott, Broda (90' Osipiuk), Ogaga - Tkacz (69' Traore), Deja (69' Doba), Kryeziu, Santos (90' Bojańczyk), Janaszek (41' Spacil) - Śpiączka.
Co dalej?
Podopieczni trenera Macieja Stolarczyka już w czwartek podejmą Pogoń Siedlce w Łęcznej, co będzie idealną okazją do pierwszego zwycięstwa w sezonie.
„Grający w przewadze łęcznianie zwietrzyli swoją szansę i w doliczonym czasie gry doprowadzili do remisu” — dziennikwschodni.pl
Źródło: dziennikwschodni.pl