László Krasznahorkai – laureat Nobla 2025
László Krasznahorkai, węgierski pisarz i scenarzysta, został uhonorowany Literacką Nagrodą Nobla w 2025 roku za wizjonerskie dzieło, które przypomina o sile sztuki w samym środku apokaliptycznej grozy. Szwedzka Akademia podkreśliła jego związek z tradycją środkowoeuropejską, nawiązując do takich autorów jak Franz Kafka czy Thomas Bernhard, wyróżniających się poczuciem absurdu i groteski.
Życie i twórczość
Krasznahorkai urodził się 5 stycznia 1954 roku w Gyuli na południu Węgier. Studiował prawo na uniwersytetach w Segedynie i Budapeszcie, a dyplom uzyskał później na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Loránda Eötvösa specjalizując się w hungarystyce. Pierwszą nowelę opublikował w 1977 roku, a od 1982 r. działa jako pisarz niezależny.
Jego najbardziej znane powieści to „Szatańskie tango”, „Melancholia sprzeciwu” i „Wojna i wojna”, które doczekały się ekranizacji w reżyserii Béli Tarra, bliskiego współpracownika pisarza. Tarr realizował na ich podstawie m.in. filmy „Szatańskie tango” i „Harmonie Werckmeistera”.
Uznanie i nagrody
Krasznahorkai jest uznawany za jednego z najważniejszych współczesnych pisarzy środkowoeuropejskich. Susan Sontag nazywała go „mistrzem apokalipsy cytującym Gogola i Melville’a”, a W.G. Sebald chwalił uniwersalność jego wizji. W 1993 r. otrzymał prestiżową nagrodę za najlepszą książkę w Niemczech za „Melancholię sprzeciwu”.
Wśród innych wyróżnień Krasznahorkaiego znajdują się m.in. nagroda Kossutha – najważniejsze odznaczenie państwowe na Węgrzech, oraz międzynarodowe nagrody: America Award czy National Book Award za najlepsze tłumaczenie.
Znaczące wydarzenia i cytat
W listopadzie 2010 roku Krasznahorkai był gościem 2. Międzynarodowego Festiwalu Literatury im. Josepha Conrada w Krakowie. Jego twórczość do dziś inspiruje zarówno czytelników, jak i twórców kina, w tym reżysera Béla Tarr.
„Jego wysublimowana proza otwiera przed czytelnikiem niezwykłe, apokaliptyczne wizje, które budzą refleksję nad kondycją współczesnego świata.” — Szwedzka Akademia
Źródło: Bankier.pl