Lokalno.pl wiadomości i aktualności z Twojej okolicy

Dzieciństwo Olgi Tokarczuk w Klenicy pod Sulechowem. Pałac, park i Odra

Olga Tokarczuk urodziła się w Sulechowie, ale dzieciństwo spędziła w pobliskiej Klenicy. To właśnie tam, w pałacu Radziwiłłów nad Odrą, rodzice przyszłej noblistki uczyli w uniwersytecie ludowym.

Dzieciństwo Olgi Tokarczuk w Klenicy pod Sulechowem. Pałac, park i Odra

Olga Tokarczuk dzieciństwo spędziła w Klenicy, małej wsi pod Sulechowem w Lubuskiem. Przyszła noblistka urodziła się w Sulechowie, ale to Klenica ukształtowała ją jako pisarkę. Sama tak mówi.

Gdy jeden z czytelników zapytał, jak została pisarką, odpowiedziała: "Myślę, że to te lata spędzone w Klenicy, gdzie był uniwersytet ludowy. Moi rodzice byli nauczycielami i ja byłam bardzo nietypowo wychowywana".

Co to za miejsce ta Klenica?

Klenica leży 15 minut autem od Sulechowa. Na skraju wioski stoi myśliwski pałac Radziwiłłów. Postawił go w 1884 roku polski książę Antoni Radziwiłł, który na co dzień mieszkał w Berlinie. Obok pałacu jest potężny park i dwa stawy. Osiemset metrów dalej wije się Odra.

To właśnie w tym pałacu mieściła się siedziba Lubuskiego Uniwersytetu Ludowego. A obok niego dorastała mała Olga.

Jak rodzice noblistki trafili do Klenicy?

Wanda i Józef Tokarczukowie przyjechali do Klenicy pod koniec lat 50. Wtedy właśnie z Iłowej Żagańskiej przeniesiono do wsi Lubuski Uniwersytet Ludowy. Nową siedzibą stał się pałac. Oboje rodzice byli tam nauczycielami.

Sama pisarka wspominała rodzinne życie w ciągłym ruchu. "Moi rodzice nie byli do końca plemieniem osiadłym. Wiele razy przeprowadzali się z miejsca na miejsce" - napisała w "Biegunach".

Czym był uniwersytet ludowy?

Uniwersytety ludowe narodziły się w Skandynawii. W Polsce były popularne jeszcze przed wojną. To lewicowa idea, bliska duchowi PPS-u, którą chętnie wspierały nowe komunistyczne władze. W PRL-u placówki te podlegały Związkowi Młodzieży Wiejskiej.

Kursanci mieli po 17, 18, czasem 20 lat. Zdarzali się chłopcy po wojsku i dziewczyny, które nie ukończyły szkoły. Kursy miały ich przygotować do pracy. W takim otoczeniu, wśród młodych ludzi i książek, rosła przyszła laureatka literackiej Nagrody Nobla.

Co to oznacza dla mieszkańców?

Dla mieszkańców Klenicy, gminy Bojadła i całego regionu to powód do dumy. Pałac Radziwiłłów, dawna siedziba uniwersytetu ludowego, to konkretny ślad po dzieciństwie noblistki. Warto tam zajrzeć podczas weekendowej wycieczki. Klenica leży zaledwie kwadrans jazdy od Sulechowa, tuż nad Odrą, w otoczeniu parku i stawów. Archiwalne zdjęcia małej Olgi z przedszkola i z zespołem Kleniczanie przechowuje między innymi Gminny Ośrodek Kultury w Bojadłach. To dobry punkt startowy dla wszystkich, którzy chcą poznać lubuskie korzenie pisarki.

Zrodlo: Zielona Gora

Fot. Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0 pl, Jacek Halicki

Zobacz tez