Awaria zasilania w Czarnobylu po ataku na infrastrukturę
Czarnobylska Elektrownia Jądrowa na kilka godzin została pozbawiona zasilania przez zorganizowany atak rakietowy na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. Na celowniku znalazł się zwłaszcza nowy sarkofag – ogromna stalowa konstrukcja zabezpieczająca pozostałości po katastrofie z 1986 roku. Przerwa w dostawie prądu dotknęła także magazyny zużytego paliwa jądrowego, zawierające około 3250 ton niebezpiecznego materiału, czyli aż 80% zużytego paliwa z czasów działania elektrowni.Prezydent Wołodymyr Zełenski nazwał atak celowym i skoordynowanym, podkreślając, że Rosjanie byli świadomi potencjalnych konsekwencji zaplanowanego działania z użyciem ponad 20 dronów. Zdaniem ukraińskiego przywódcy, manewr miał na celu wywołanie kryzysu nuklearnego o zasięgu międzynarodowym.
Reakcje i obawy lokalne
Czarnobyl nie był jedynym obiektem dotkniętym blackoutem – prądu zabrakło również w m.in. Charkowie, Dnieprze i Sumach. Przyczyną były ataki na stacje transformatorowe, w tym kluczową podstację w Sławutyczu, ważną dla zasilania strefy zamkniętej Czarnobyla. Na udostępnionych nagraniach widać charakterystyczne błyski będące efektem przepięć po eksplozjach w uszkodzonych elementach infrastruktury.
Eksperci uspokajają – systemy awaryjne działały
Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) potwierdziła, że pomimo awarii, systemy awaryjne, m.in. generatory diesla, natychmiast podjęły działanie, zapewniając ciągłość funkcji niezbędnych do chłodzenia oraz monitoringu radiacyjnego. Konstrukcja sarkofagu zaprojektowana została z myślą o takich sytuacjach, dzięki czemu nie było ryzyka wybuchu czy wycieku radioaktywnego.Podkreślono jednak, że długotrwałe braki zasilania mogłyby prowadzić do technicznych problemów jak korozja i wilgoć, co utrudniłoby kontrolę i mogłoby wymusić ewakuację pracowników. Reaktor od dawna nie jest aktywny, a jego zawartość chłodzi się w sposób pasywny.
Szybka naprawa i stabilność środowiska
Zasilanie przywrócono po krótkim czasie dzięki przełączeniu na alternatywne źródła energii. MAEA jasno wskazała, że nie nastąpił wzrost promieniowania i sytuacja pozostała w pełni kontrolowana, co uspokoiło nastroje zarówno lokalne, jak i na arenie międzynarodowej.
Niepewność wokół Elektrowni Zaporoskiej
Równolegle rosną obawy o Zaporoską Elektrownię Atomową, kontrolowaną przez Rosjan od początku wojny. To największa elektrownia jądrowa w Europie, która od niedawna działa dzięki awaryjnym systemom zasilania. Ciągłe przerwy w dostawach energii zwiększają ryzyko awarii i błędów ludzkich, szczególnie że nie działają kluczowe systemy chłodzenia i monitoringu.
„Sytuacja jest krytyczna, a nieustające przerwy w zasilaniu mogą prowadzić do destabilizacji bezpiecznej pracy elektrowni” – podkreśliła MAEA.
Międzynarodowa społeczność nadal apeluje o demilitaryzację strefy wokół ZAES ze względu na zagrożenie potencjalnej katastrofy.